Trzęsienie ziemi w krakowskim ZTP! Łukasz Franek odwołany, a SCT idzie do „Wielkiej Korekty”

Trzęsienie ziemi w krakowskim ZTP! Łukasz Franek odwołany, a SCT idzie do „Wielkiej Korekty”

11 lutego, 2026 0 przez Maks Michalczak

Stało się to, o czym w kuluarach krakowskiego magistratu szeptano od tygodni, choć mało kto spodziewał się tak nagłego zwrotu akcji. Prezydent Aleksander Miszalski wykonał gwałtowny manewr w polityce transportowej miasta. Łukasz Franek, wieloletni dyrektor Zarządu Transportu Publicznego i twarz wielu kontrowersyjnych decyzji, żegna się ze stanowiskiem. Co więcej – miasto oficjalnie ogłasza „Wielką Korektę” Strefy Czystego Transportu. Czy to efekt zbieranych w ekspresowym tempie podpisów pod referendum?

Nie jest tajemnicą, że atmosfera wokół krakowskiego transportu gęstniała z dnia na dzień. Jak donosi portal RMF24, w magistracie dało się wyczuć „nerwowe ruchy”. Dziś te ruchy zamieniły się w konkretne decyzje personalne, które dla wielu krakowian mogą być sporym zaskoczeniem.

Koniec pewnej epoki. Franek odchodzi

Informacja, która zelektryzowała miasto, pojawiła się w mediach społecznościowych prezydenta Miszalskiego: Łukasz Franek traci posadę dyrektora ZTP. To urzędnik, który dla części mieszkańców był wizjonerem, a dla wielu zmotoryzowanych krakowian stał się symbolem zwężania ulic i trudnych reform.

Jego obowiązki przejmie dotychczasowa zastępczyni, Magdalena Musiał. Czy zmiana nazwiska na drzwiach gabinetu przy ul. Wielopole przyniesie nową jakość? Czas pokaże, ale sygnał wysłany przez prezydenta jest czytelny: dotychczasowy kurs, budzący tak skrajne emocje, właśnie się wyczerpał.

SCT do poprawki. Raport za dwa tygodnie

Dymisja dyrektora to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. To, co najbardziej interesuje każdego posiadacza samochodu w Krakowie, to zapowiedź korekty zasad Strefy Czystego Transportu.

Prezydent Miszalski przyznał wprost, że zapoznał się z głosami sprzeciwu i zastrzeżeniami mieszkańców. „Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom” – zadeklarował włodarz miasta.

Co to oznacza w praktyce?

  • Raport w trybie pilnym: Prezydent polecił przygotowanie szczegółowego raportu i propozycji zmian w ciągu zaledwie dwóch tygodni.
  • Szukanie kompromisu: Hasło #WielkaKorekta sugeruje, że miasto szuka złotego środka między ekologią a życiowymi realiami krakowian.

Cień referendum nad placem Wszystkich Świętych

Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nagłe przyspieszenie w magistracie nie jest dziełem przypadku. W tle toczy się bowiem akcja referendalna, która nabrała niespodziewanego rozpędu. Inicjatorzy odwołania prezydenta w zaledwie 14 dni zebrali ponad 40 tysięcy podpisów.

Do wymaganego progu (wynoszącego dokładnie 58 355 podpisów) brakuje już niewiele, a czasu jest sporo – zbiórka może potrwać jeszcze 45 dni. W obliczu takich liczb polityczne kalkulacje musiały ulec zmianie. Władze miasta najwyraźniej zrozumiały, że ignorowanie głosu ulicy może skończyć się przedwczesnymi wyborami.

Decyzja o dymisji i korekcie SCT to krok w dobrą stronę, choć złośliwi powiedzą, że wymuszony strachem o stołek. Pytanie, czy zmiany w strefie będą realną ulgą dla mieszkańców, czy tylko kosmetycznym zabiegiem mającym ostudzić referendalne emocje? Będziemy patrzeć władzy na ręce – zwłaszcza za dwa tygodnie, gdy poznamy konkrety nowego planu.

Fot. Maks Michalczak