Kryzys w motoryzacji? Volkswagen i Stellantis wstrzymują produkcję w polskich fabrykach
15 października, 2025Europejska branża motoryzacyjna zmaga się z coraz większymi wyzwaniami. Problemy z popytem na nowe samochody oraz silna konkurencja ze strony producentów z Chin zmuszają największe koncerny do dostosowania planów produkcyjnych. W październiku i listopadzie 2025 roku przestoje ogłosiły dwie kluczowe fabryki samochodów w Polsce – Volkswagen w Poznaniu i Wrześni oraz Stellantis w Tychach.
Volkswagen ogranicza produkcję w Poznaniu i Wrześni
Fabryki Volkswagena w Poznaniu i Wrześni, należące do największych zakładów motoryzacyjnych w kraju, planują wstrzymanie produkcji w wybrane dni jesienią. Powodem są zmiany w planach produkcyjnych związane z dynamiczną sytuacją na europejskim rynku samochodowym.
Decyzja oznacza, że w październiku i listopadzie na liniach produkcyjnych pojawią się dni całkowitego postoju. Pracownicy zachowają wynagrodzenie, ale część dni wolnych zostanie rozliczona w formie odpracowania lub urlopów. W praktyce świąteczna przerwa w zakładach Volkswagena rozpocznie się już w połowie grudnia.
Stellantis w Tychach również ogranicza pracę
Podobne kroki ogłosił koncern Stellantis. Produkcja w fabryce w Tychach, gdzie powstają Jeep Avenger, Fiat 600 oraz Alfa Romeo Junior, została ograniczona na kilka dni w październiku. To element szerszej strategii dostosowania produkcji do realiów rynkowych i malejącego popytu na nowe samochody, w szczególności na modele elektryczne.
W tyskim zakładzie zatrudnionych jest około 2,6 tys. osób. Przestoje nie oznaczają redukcji etatów, jednak podobnie jak w przypadku Volkswagena, część dni wolnych zostanie rozliczona przez pracowników w formie urlopów lub odpracowania.
Co stoi za przestojami w produkcji?
Sytuacja na rynku samochodowym w Europie zmienia się bardzo dynamicznie. Sprzedaż modeli elektrycznych nie rośnie tak szybko, jak zakładały plany koncernów, a dodatkowo rośnie presja konkurencyjna ze strony producentów z Azji, którzy oferują tańsze pojazdy. W efekcie europejskie fabryki samochodów muszą korygować swoje plany, aby nie doprowadzić do nadprodukcji.
Wstrzymanie produkcji w polskich zakładach to część większego trendu. W ostatnich miesiącach podobne decyzje podjęto w innych fabrykach Volkswagena i Stellantisa w Europie.
Stabilność zatrudnienia pod znakiem zapytania
Na razie koncerny zapewniają, że ograniczenia produkcji nie oznaczają zwolnień pracowników. Jednak w całej Europie branża motoryzacyjna traci tysiące miejsc pracy, a eksperci prognozują, że kolejne lata mogą przynieść dalsze redukcje.
Przestoje w fabrykach w Poznaniu, Wrześni i Tychach pokazują, że kryzys w motoryzacji dotyka również polskie zakłady. Choć obecnie sytuacja kadrowa jest stabilna, przyszłość będzie zależeć od tego, jak rynek poradzi sobie z nadprodukcją, rosnącą konkurencją i wolniejszym niż oczekiwano rozwojem elektromobilności.
Fot. www.media.stellantis.com

